poniedziałek, 11 lutego 2013

Mole mole mole

Tzn mole książkowe! Musze przyznać, że od ostatniego mojego posta z zakładkami nieco rozbujałam się z książkami. Czytam przede wszystkim książki na temat samorozwoju i na tematy związane z amerykańską kulturą ze względu na temat mojej pracy licencjackiej, to tak na dobry początek... :) Mam już na oku kilka kolejnych, z chęcią podzielę się wrażeniami i może kogoś zainteresuję :)







Ostatnia chyba zostanie ze mną... Bo oczywiście na dzień dzisiejszy bilety autobusowe służą mi jako zakładka. No ale, szewc bez butów chodzi :P

3 komentarze:

  1. Chętnie bym wzięła wszystkie!
    Super pomysł na prezent dla takich moli jak ja...

    Jak tylko odzyskam dostęp do polskich bibliotek natychmiast Ci je ukradne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. niebieska filiżanka moja faworytka! ;)

    OdpowiedzUsuń